Travel

The one & only windy day | Fuerteventura part I

Wietrzna wyspa przywitała nas sytym obiadem, para krzeseł w hotelowym ogródku i piaszczysta plaza w dystansie trzech kroków od tejże sielanki. Kwestia jakichkolwiek podróży autem i zabawy w lokalnych eksplorerow natury mieliśmy ograniczyć do wypadów na lokalne tapas. Wypoczynek absolutny, nudny i bardzo nam potrzebny.
Jest jednak pośród nas niespokojna dusza, której ciąży cisza i spokój. Dusza w pojedynkę zjeździłaby wyspę wszerz i wzdłuż w poważaniu mając posiadowki nad basenem i chwała jej za to. Za jej namowa nudna ekipa współtowarzyszy zapakowała się do auta i ruszyła w drogę!

 


Choc wialo tak, ze mozna by smialo poszybowac w powietrze, to dla takich widokow dziarsko wejsc na najwyzsza gore nalezy, bo takie wlasnie pocztowki z wakacji, odbite gdzies pod zamknietymi powiekami sa tym co zostaje z nami na zawsze.

Dwa przepiekne miejsca jakie udalo nam sie zobaczyc podczas tej wycieczki – to plaza przy Punta Guadelupe i punkt widokowy Mirador Astronomico.